W poprzedniej części artykułu przytoczyliśmy Wam długą i bogatą historię stosowania Muchomora czerwonego przez rdzenne ludy Azji i Europy. W dzisiejszej części opisujemy medyczne i rytualne sposoby zastosowania tego enteogenu, prawdy i mity o jego toksyczności oraz kilka przepisów na jego przygotowanie i spożycie.
Nie ulega wątpliwości, iż psychoaktywne Muchomory Czerwone były i są od zawsze kojarzone z szamanizmem. W ostatnich kilku dziesięcioleciach stało się oczywiste, iż grzyb ten był i jest nadal używany przez ludzi na całym świecie. Jedna z teorii głosiła nawet, iż Amanita Muscaria był używany do przyrządzania mitycznego napoju Ariów zwanego Soma. Teza ta jednak nie doczekała się poparcia, przede wszystkim ze względu na to, iż według podań, napój Bogów – Somę, wytwarzano z roślin rosnących dość wysoko w górach, a tam nie odnajduje się grzybów z rodziny Amanita. Sugestia, że Muchomora używali potajemnie buddyjscy mnisi aby wprowadzać się w stan oświecenia, nadal pozostaje w kwestii spekulacji (Hajicek-Dobberstein 1995).
Jednakże w miarę czasu potwierdzono tezy, iż Muchomor Czerwony używany był powszechnie w szmanizmie w regionach zamieszkiwanych przez ludy germańskie. Dowiedziono również, iż enteogen ten stosowany był podczas rytuałów odbywających się w megalitycznym Stonehange przez ludy z Kultury Pucharów Dzwonowatych. Odkrycia archeologiczne i antropologiczne z XVIII wieku, karzą nam myśleć, iż szamańskie wykorzystanie grzybów z tej rodziny było obecne już w epoce kamiennej w całej Europie. Również w Azji, na długo przed przekroczeniem przez pierwszego człowieka Cieśniny Beringa. Gdy Paleoindianie zaczęli migrować na tereny Ameryki Północnej przynieśli oni z sobą kult Muchomora, jednakże ze względu na obecność licznych gatunków grzybów zawierających psylocybinę, która jest lepiej tolerowana przez ludzki organizm oraz przynosi bardziej intensywne wizje, kult Muchomora popadł w zapomnienie.
Skórka wysuszonego Muchomora Czerwonego nabiera aksamitnego połysku. Może ona być palona sama lub mieszana z innymi roślinami (marihuaną, belladonną, miętą, daturą stramonią, brugmansją).
Muchomor Czerwony posiada trzy stadia rozwoju grzyba, z których każdy ma swoją mitologiczną nazwę: Jajko Świata, Boski Fallus oraz Eros z Rozpostartymi Skrzydłami.

Jezus był Muchomorem, a Chrześcijaństwo kontynuacją kultu Dionizosa
W swojej książce p.t.”The Sacred Mushroom and the Cross” (1970), John Allegro, były Jezuita, który za czasów służby w zakonie miał dostęp do starożytnych pism przetrzymywanych w bibliotece watykańskiej ale niedostępnych publicznie, pisze, że Jezus był w rzeczywistości uosobieniem grzyba Amanita Muscaria a ruch zwany Chrześcijaństwem był pierwodnie sekretnym kultem grzyba Amanita. Muchomor Czerwony był jako ciało Chrystusa konsumowany podczas wierzeczy – nocnych zgromadzeń kultu – razem z krwią Chrystusa, czerwonym winem. Jeśli Allegro ma rację, to pierwotnie Chrześcijaństwo było bezpośrednią kontynuacją kultu Dionizosa, którego członkowie, również podczas wieczornych zgromadzeń spożywali wino z grzybami.


Robert Graves (1957, 1960) w swoich publikacjach argumentuje, że Ambrozja, którą Centaury używały aby oddać cześć Dionizosowi podczas jesieni była w istocie Muchomorem Czerwonym. Idąc dalej, Graves sugeruje, iż Menady – mityczne towarzyszki Dionizosa, spożywały nie tylko piwo czy wino podczas swoich rytuałów, ale głównie właśnie grzyby Amanita Muscaria.
Fakty – czyli Muchomor Czerwony w niemieckiej zupie
Muchomor Czerwony spożywa się do tej pory w celach kulinarnych i odurzających w wielu regionach świata. Weźmy na przykład region wokół miasta Hamburg w Niemczech. Tam do tej pory, niektórzy zbierają grzyby Amanita Muscaria, aby potem obrane z czerwonej skórki i umyte wrzucić do zupy grzybowej (tak, Mochomor Czerwony ma przepyszny smak). W niektórych regionach Alp, w dolinach, nadal zbierane są świeże okazy Muchomora Czerwonego, który podawany jest na stoły jako przystawka z octem winnym, oliwą, solą i pieprzem. W Japonii natomiast, Muchomor Czerwony jest kulinarną specjalnością mieszkańców regionów wiejskich. W Rosji dodaje się świeże kapelusze Muchomora Czerwonego do wódki, aby zintensyfikować jego efekty.
Przygotowanie i dozowanie, czyli jak i z czym to się je (na własną odpowiedzialność)
Owocujące grzyby Muchomora Czerwonego można pożywać zarówno na świeżo jak i suszone. Jeśli chcecie używać świeże owocniki w celach kulinarnych, powinny być one uprzednio namoczone w zimnej wodzie, przynajmniej przez godzinę zanim zaczniecie przygotowywać z nich potrawę (to pozbawia je psychoaktywnych właściwości). Woda pozostała po namoczeniu grzybów może być wypita w celu wywołania psychoaktywnych doznań.
Świeże grzyby można również zalać wódką bądź jakimkolwiek innym alkoholem. W tym celu do naczynia należy wrzucić od jednego do trzech dojrzałych owocników i zalać je alkoholem (wódką) i odstawić w ciepłe, najlepiej nasłonecznione miejsce na oknie, na okres przynajmniej jednego tygodnia. Po tym okresie psychoaktywny sznaps jest gotowy do spożycia. Zazwyczaj wystarczy jeden kieliszek (25ml) aby wywołać efekty psychoaktywne.
Świeże grzyby można również obtoczyć w jajku i w bułce i usmażyć na masełku (są przepyszne).
Aby ususzyć Muchomory Czerwone, należy umieścić je nasłonecznionym, przewiewnym miejscu, albo w otwartym piekarniku przy temperaturze 30 do 40 stopni Celsjusza. Wysuszone grzyby można palić (same lub z wyżej wspomnianą mieszanką ziół), można też skruszyć grzyby do napoju alkoholowego (wino, piwo) lub po prostu można je zjeść na surowo. Synergiczne efekty, typowe dla afrodyzjaków można osiągnąć tworząc mieszankę do palenia z Amanita Muscaria, Cannabis Indica, Datura Stramonium i Lulka (Hyoscyamus niger). Muchomor Czerwony zapobiega wysuszeniu błon śluzowych, które mogą tego doznawać, podczas palenia Cannabis czy roślin z gatunku psiankowatych.
Na Syberii, suszone Muchomory Czerwone są dodawane do różnych dań lub używane na świeżo z wyciskanymi borówkami bagiennymi (Vaccinium uliginosum) lub z wierzbówką kiprzycą (Epilobium angustiflorum). Taka mikstura używana jest zaraz po przyrządzeniu lub mieszana z wodą, fermentowana aby powstał z niej specyficzny rodzaj muchomorowego piwa.
Innym sposobem korzystania z właściwości psychoaktywnych tego grzyba jest wypicie wody deszczowej, która zebrała się w kapeluszu grzyba wywniętym do góry w ostatniej fazie owocowania. Jest to woda nasycona składnikami psychoaktywnymi. Ten naturalnie występujący ekstrakt jest nazywany “Winem Krasnoludów” (dwarves wine) (Bauer 1995). Sugeruje się również, iż ten i podobny specyfik był udziałem rytuałów i sabatów czarownic w całej Europie.

Literatura naukowa przytacza ostrzegające informacje o dawkowaniu, poczynając od jednego owocnika a kończąc na dzięsięciu i więcej (Festi i Biachi 1992):
“Śmiertelna dawna wynosi około 100 gram świeżych grzybów. W niektórych regionach jednak, zawartość toksyn w Muchomorze Czerwonym może być tak znikoma, iż może on być spożywany bez jakichkolwiek efektów ubocznych. Intoksykacja Muchomorem Czerwonym to ok 1% wszystkich przypadków zatrucia grzybami (Roth, 1990, str.42).”
Muchomor Czerwony zazwyczaj jest bardziej efektywny świeży jak suszony. Świeże grzyby mogą przyspożyć czasami efekty nudności. Dozowanie właściwe Muchomora Czerwonego jest ekstremalnie indywidualną cechą, prawdopodobnie najbardziej indywidualną ze wszystkich enteogenów. Spożywaj ostrożnie!

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o zastosowaniu rytualnym Muchomora Czerwonego na przestrzeni dziejów, koniecznie przeczytaj część pierwszą artykułu, którą znajdziesz w naszym magazynie lub TUTAJ.
Jeśli natomiast interesuje cię temat Muchomora Czerwonego w szerszym aspekcie jak i inne enteogeny i rośliny psychoaktywne – koniecznie rozpatrz zakup największej, najcenniejszej encyklopedii poświęconej tym roślinom p.t. “Encyclopedia of Psychoactive Plants” Ch. Ratsch – informacje o możliwości zakupu tej trudno dostępnej książki znajdziesz na końcu artykułu lub kontaktując się niezwłocznie z nami TUTAJ.
Efekty i składniki aktywne.
Większość mieszkańców współczesnej Europy, włączając w to Polskę, niezależnie od poziomu wykształcenia, uważa Muchomora Czerwonego za śmiertelnie trującego grzyba, a jego spożywanie powinno być unikane za wszelką cenę. Zasada Paracelsusa – ojca medycyny – która mówi, że wielkość dawki determinuje czy dana substancja jest trucizną czy lekarstwem, jest generalnie niezbyt znana i w przypadku grzyba Amanita muscaria. Jeśli by tylko zastosować tą zasadę do dawkowania tego wspaniałego grzyba, ludzie mogli by porzucić swoje czarno-białe myślenie.
“Ze względu na uczucie latania, często występujące po spożyciu (Muchomora Czerwonego, z ang. Fly agaric mushroom), jest całkiem prawdopodobne, że skandynawska i angielska bajka o Świętym Mikołaju powstała pod wpływem inspiracji psychoaktywnego oddziaływania tego grzyba.” (Lesley Bemness Herbs, 1994, strona 286)

“Czasami (na Kamczatce) ludzie jedzą także świeże okazy (Muchomora czerwonego) w zupie, a wtedy traci on większość ze swoich upajających właściwości. Kiedy zostanie zgnieciony i zalany wyciśnietym sokiem z jagód Borówki Bagiennej (Vaccinium uliginosum) działa jak mocne wino. Jeden duży, bądź dwa mniejsze grzyby zazwyczaj są wystarczającą dawką, aby przez cały dzień doświadczać charakterystycznego oszołomienia, szczególnie, gdy wypijemy również wodę, która zwiększa wchłanianie narkotycznych składników.
Pożądane efekty zaczynają się zazwyczaj w jedną do dwóch godzin po spożyciu grzyba. Zawroty głowy i upojenie są bardzo podobne z tymi po spożyciu alkoholu, na początku czujemy radosną, umysłową stymulację, twarz robi się lekko czerwona, rozwiązuje się język, gestykulujemy żywo a na koniec czasami przychodzi stan utraty świadomości.” (Dr. Georg Heinrich von Langsdorf 1809).
W ostatnich latach pojawiło się wiele doniesień, relacji i raportów opisujących efekty spożycia Muchomora Czerwonego. Ogólnie, symptomy obejmują silną stymulację układu przywspółczulnego, falujące zmiany nastroju od pobudzenia po senność, halucynacje oraz delirium. Efekty są często opisywane jako nieprzyjemne a niedoświadczeni użytkownicy mogą zinterpretować je jako wynik toksycznego zatrucia. W wielu książkowych publikacjach na temat grzybów, Amanita Muscaria występuje jako grzyb śmiertelnie trujący, pomimo tego, iż literatura toksykologiczna nie odnotowuje ani jednego śmiertelnego zatrucia tym grzybem.
“Nie ma jakichkolwiek dowodów zgonów spowodowanych spożyciem Amanita Muscaria” (Garnweidner 1993. str.41)
Współczesna literatura odnotowuje, że jeśli grzyb konsumowany jest w celu doznań halucynogennych wywołuje bardzo przyjemne doznania (Roth 1990, str.42). Kolejny raz widzimy, iż intencja i nastawienie osoby wnosi bardzo wiele do podróży psychonautycznej i doświadczenia z enteogenem, zarówno w pozytywnym jak i negatywnym wydźwięku. Jeśli wierzyć, iż Muchomor Czerwony to trucizna, mogą wystąpić przerażające i nieprzyjemnie wizje, jeśli spożywa się go z nastawieniem na odczuwanie przyjemności, na doznania pozytywne, wtedy pozostaje nam się cieszyć jedynie wizją, którą wywołał.
Niektórzy ludzie donoszą, iż spożycie Muchomora, szczególnie świeżego, może wywoływać nudności bądź wymioty, po których przychodzi silne odczuwanie senności. Efekty wizualne często opisywane przez spożywających tego grzyba opisują często podobne wizje olbrzymów w świecie krasnoludków, trwające zazwyczaj kilka godzin po przejściu stanu senności.
Efekty są bardziej subtelne gdy palimy wysuszony owocnik, pospolite efekty podczas palenia to podwyższone zdolności postrzegania, wyostrzone zmysły, podniesiona wrażliwość na dotyk.
Jeśli chcielibyście dowiedzieć się jeszcze więcej o Muchomorze Czerwonym jak i o wielu innych roślinach i grzybach psychoaktywnych polecam zakup bądź wypożyczenie wspaniałej encyklopedii w oparciu o którą powstał ten artykuł: wspaniała “The Encyclopedia of Psychoactive Plants” Christian Ratsch:

UWAGA!
Ze względu na bardzo wysoką cenę w Polsce (sięgającą nawet 800zł za egzemplarz), chcielibyśmy Wam zaoferować tą pięknie wydaną w twardej oprawie, z licznymi zdjęciami, liczącą przeszło 900 stron encyklopedię w wyjątkowej cenie – 450zł!!
Aby złożyć zamówienie na tą lub drugą pozycję tego samego autora zatytułowaną “The Encyclopedia of Aphrodisiacs” w tej samej cenie wystarczy wypełnić formularz zamówienia dostępny TUTAJ.
Bardzo ciekawy artykuł. Nadal jednak nie byłbym skłonny spróbować. Ukształtowana od dziecka wiadomość o tym “trujaku” sprawia, że bałbym się ryzykować.
Ale może kiedyś na emeryturze….
Pozdrawiam!
Ja właśnie szykuję nalewkę na muchomorze czerwonym według przepisu z Encyklopedii Rätscha. Po degustacji będzie update artykułu.
Pozdrawiam
ok – mam nadzieję, że będzie to uaktualnienie 😉 może daj znac przed próbą i po próbie 😉
a tak szczerze to jestem niezwykle ciekawy, jakie wrażenia dostarczy taka nalewka. Czy da się włączyć mailowe zawiadomienia o komentarzach/ uaktualnieniach? Obecnie jak nie sprawdzę to się nie dowiem, że zostało coś jeszcze dopisane…
Witaj Kornel, mamy już możliwość powiadamiania o nadejściu nowych komentarzy.
Dzięki za wskazówkę i pozdrawiamy.
I co z Ludwikiem ? Zapomnial czy zmienil wymiar
Nie, jeszcze nie zmienił. Nalewka jeszcze nie gotowa. Dopiero w ubiegłym tygodniu zalałem susz – maceruje się. Pamiętam cały czas 🙂 ale co nagle do po diable.
Drodzy autorzy tekstu.
Czy jest mozliwosc byscie zamiescili pelna bibliografie, z ktorej korzystaliscie podczas pisania?
Jedyna bibliografia wykorzystana przy powstaniu tego artykułu to “Encyclopedia of psychoactive plants” Ch.Ratsch
no i co ? Nie ma raportu 🙁
Pewno autor zasnął po muchomorze i na tym się skończyło.
Witam, raport nie powstał ponieważ nie było takiej sposobności. Muchomor nas nie uraczył niczym szczególnym, ani przyjęty na świeżo ani suszony. Oprócz stanu odrętwienia i lekkiego letargu nie doświadczyliśmy niczego szczególnego. Zjedzone zostały 3 kapelusze dojrzałego owocnika.
O wiele lepsze efekty służące stanom wizyjnym i eksploracji wnętrza uzyskamy po zjedzeniu grzybów psylocybinowych :).
Czyli pacjent przeżył, ale nie przeżył euforii…
Hej, a skąd takiego grzybka można sobie wziąć? 🙂
a ile masz lat dorotko
Hm kobiet o wiek się nie pyta, ale dla Twej informacji powiem, że już 21 skończone – jezeli to w ogole cos zmienia…
Z lasu, akurat teraz, przynajmniej przed kilkoma dniami byli ich w bród.